BOŻE NARODZENIE

 

Boże Narodzenie to najważniejsze święto w roku. Choć pewnie teolodzy zaprotestują, powiedzą, że ważniejsza jest Wielkanoc, to jednak dla większości ludów chrześcijańskich istotniejsze są Święta Narodzenia Pańskiego. Boże Narodzenie posiada wymiar nie tylko religijny – to prastare święto nowego roku słonecznego. Wierzono, że noc jest porą panowania złych sił, dlatego wielką radością było nadejście czasu, w którym słońce odzyskiwało swą moc. W związku z tym, że data narodzin Chrystusa nie jest znana, Kościół postanowił nie zwalczać tego święta – narodzenie nowego słońca zastąpiono narodzeniem prawdziwego Słońca Wiary – Chrystusa.

Obecnie w obrzędach wigilijnych współistnieją wierzenia chrześcijańskie z dawnym kultem solarnym. Każda czynność wykonywana w Wigilię rzutuje na przyszły rok, dlatego dzieci przestrzega się aby były szczególnie grzeczne. Do obowiązków gospodarza należało tradycyjne wniesienie zielonego drzewka – symbolu życia, które odradza się na przekór zimie. Początkowo drzewko wieszano czubkiem na dół, u podwały i nazywano podwłaźniczką. Choinka znana w dzisiejszej formie pojawiła się w Polsce na przełomie XVIII i XIX w. Na stojącym drzewku łatwiej było zawieszać ozdoby, dlatego obok znanych wcześniej jabłek, orzechów i opłatków, pojawiły się świeczki, bibułowe łańcuchy i kolorowe cukierki. Kiedy zabłyśnie pierwsza gwiazdka, cała rodzina gromadzi się wokół stołu, na którym pod białym obrusem leży sianko, dla upamiętnienia tego, że Jezus urodził się w stajence. Zawsze pamiętano o dodatkowym nakryciu, przeznaczonym dla niespodziewanego gościa, dla kogoś, kto niedawno zmarł. W różnych stronach Polski odmienne były zestawy potraw wigilijnych. Obowiązkowo musiał pojawić się mak odstraszający złe siły, które wraz z dobrymi duchami mogły przyjść na wieczerzę.

Pierwszy dzień Bożego Narodzenia na ogół traktowano jako święto rodzinne, dopiero od drugiego dnia rozpoczynały się wizyty. Ważne, aby z życzeniami jako pierwszy pojawił się mężczyzna. Przybycie pierwszej kobiety byłoby zapowiedzią pecha na cały rozpoczynający się rok.

Drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia gospodarze szli do kościoła na sumę z kieszeniami wypchanymi owsem, który później był wysypywany. Tak jak na świętego Szczepana padł grad kamieni, tak teraz pada grad owsa.

Trzeciego dnia Świąt Bożego Narodzenia w południowej części pogranicza polsko-ruskiego w kościołach święci się wino. Jego wypicie gwarantuje zdrowie przez cały rok i zapobiega otruciu, a dodanie paru kropli do paszy zabezpiecza zwierzęta przed czarami.

Dawno już zanikła tradycja obchodzenia także czwartego dnia Bożego Narodzenia – święta Młodzianków, w którym czczono pamięć dzieci pomordowanych z rozkazu Heroda.